Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Gabriela Gargaś
Hej! W końcu skończyłam przepiękną powieść Gabrieli Gargaś. Odkładałam ją dość długo na bok, czytając inne powieści. Teraz wiem, że nie warto czekać.   Czytając ją miałam wiele emocji, pięknych uczuć, wzlotów jak i upadków. Jest to książka opowiadająca o dwóch różnych światach dziewczyn z dzieciństwa. Jedną z bohaterek jest Marina. porządna kobieta, zawsze uważająca. Jako pierwsza wyszła za mąż, za swoją pierwszą miłość. Miała ułożone życie, dwóch wspaniałych synków, kochającego męża i swoje miejsce na ziemi. Była bardzo miłą kobietą z empatią ale nie plotkarą, co sprawiało, że zawsze odstawała od wszystkich do czasu kiedy nie poznała Bartka. Ojca córki z klasy jednego z synów. Natomiast jej przyjaciółka Karolina nie miała zamiaru szybko wychodzić za mąż i mieć monotonne życie. Korzystała z jego pięknych uroków. Pewnego dnia mama dla jej dobra, przed rodziną, wymyśliła, że ma chłopaka Michała. Karolina zdradzona przez mężczyznę postanowiła koniec z chłopakami...

" Kiedyś się odnajdziemy"

Kilka dni temu skończyłam czytać kolejną, piękną książkę Gabrieli Gargaś " Kiedyś się odnajdziemy". Jest to książka bardzo poruszająca na tle wojny. Pokazuje ona wielkie uczucia trafione w bohaterów jak strzała amora. Motyle w brzuchu, dreszcze nawet przy każdym przelotnym dotyku. przyspieszone bicie serca. Życie Janki było ciężkie. Śmierć mamy i taty jest ciężkim przeżyciem dla dorosłego człowieka, a taka mała dziesięciolatka miała walczyć z Ukraińcami, którzy nie potrafili odpuścić jej jako dziecku. Nawet przyjaciel rodziny, których znali od dawna. Oni nie mieli skrupułów zabijając. Walka o ziemie nie o człowieka. Kiedy Janeczka, Terenia i ciocia Bronia uciekały z Wołynia, doganiali ich źli ludzie walczący o terytorium. W ten sposób małą Tereskę musieli oddać obcej kobiecie obiecując sobie, że kiedyś ją odnajdą oraz modląc się aby dobrze mała wychowali. Kiedy już byli w niemieckim pociągu pewna kobieta podała Janeczce  swoje dziecko po czym ją zabili. Czy Janka potr...